poniedziałek, 22 sierpnia 2016

SZTUKA JEST POTRZEBNA?

   Kiedyś ktoś zadał mi takie pytanie..
   I gdyby nie to że rozmowa odbywała się przez telefon to zapewne wydrapałabym tej osobie oczy. Ale niestety nie było to możliwe, więc wspięłam się na wyżyny swojej cierpliwości i wytłumaczyłam czemu służy sztuka oraz dlaczego jest obecna. Nie było to łatwe, ponieważ ludzie którzy zajmują się sportem i codziennymi, przyziemnymi sprawami, mają gdzieś ekspresyjną abstrakcję w salonie sąsiada, czy renesansową Cecylię Gallerani.
   Po co ta cała sztuka?
   Pierwszy i oczywisty powód to wiedza. Dzięki obrazom możemy dowiedzieć się o społeczeństwie, kulturze, modzie, układach politycznych, religijnych, bitwach, sporach  itp na przestrzeni wieków. Ale mój dyskutant nie był usatysfakcjonowany:
   "No wiem, super, fajnie, świetnie, ale nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Było             minęło!"
   Spodziewałam takiej reakcji...
W jaki sposób określa się czy coś jest sztuką? Na chłopski rozum: podoba mi się albo nie podoba mi się. Więc idąc tym tropem - każdy chce mieć to, co mu się podoba. Dlatego że ludzie lubią otaczać się ładnymi rzeczami. Ładne,solidne meble, a nie stara szafa z spleśniałej dykty. Ładny,płaski telewizor, a nie wielki kloc, pod którym szafka się ugina. Ładna, duża wanna, a nie zardzewiałe wiadro. Ładny widok za oknem, a nie blok, który zasłania światło słoneczne przez cały dzień. Ładny obraz na ścianie nad kanapą, a nie wyblakły portret z podstawówki z przed 16 lat, na którym wypadły Ci mleczne jedynki i w koszuli z szerokim, ażurowym, białym kołnierzykiem... 
To jest tylko kilka przykładów decyzji jakich podejmujemy codziennie w wyborze "podoba mi się, nie podoba mi się".
   Mój rozmówca stał się bardziej bardziej przychylny.
   Ale...
"Założysz różową koszulkę w kotki, rurki i wsiądziesz na beżową holenderkę z koszyczkiem?". (Mój dyskutant wyobraził sobie siebie: fullcap, zarost, różowa koszulka, rurki i zamiana czarnego Gamblera na beżowy rower miejski??!!) 
"No, nie, ale...
 Dlaczego?
 Bo mi się nie podoba"

   Udało mi się przekonać go do sztuki, ale bez przesady:




"AUTOPORTRET"
110 x 100 cm
olej na płotnie 
2015r

czwartek, 18 sierpnia 2016

SZTUKA TWORZENIA SZTUKI...

   Zacznę od początku, tylko że..
   Nie wiem gdzie jest początek.
Bo jak możemy coś nazywać sztuką? Każdy człowiek jest inny i każdemu podoba się co innego. Dla jednych piękną sztuką będzie romantyczny widok mola, jeziora, łódek przy zachodzącym słońcu, a dla innych (w tym ja) to najgorszy kicz (chociaż patrząc obiektywnie to kicz, też jest sztuką... :/), który miałam nie przyjemność malować, ale to kiedy indziej opowiem. Dla kolejnych sztuką jest obraz z milionem nie zaplanowanych plam, ekspresyjnych machnięć puszki nad płótnem, niby nie zaplanowanych, ale nie całkiem pozostawiony przypadkowi (wielu z Was pewnie przypomniał się teraz świetny artysta, któremu lekarz dał pomysł na karierę)... a dla jeszcze innych genialnym dziełem jest "Białe na białym". Dla kolejnych...
   Mogłabym tak do końca świata..
   Ale co Wy sądzicie?
Gdzie zaczyna się sztuka? Co to słowo oznacza dla Was?
Bo dla mnie sztuka rozpoczęła się wtedy:





"WYSPA"
60 x 60 cm
olej na płótnie
2014


"DECYZJA"
80 x 60 cm
olej na płótnie
2014


"DYLEMAT"
80 x 60 cm
olej na płótnie
2014